Nie jestem fanem lekkiej atletyki, a tym bardziej jeśli chodzi o tak odległe lata. Niemniej jednak zdecydowałem się przebrnąć przez tę lekturę.
Jest to na prawdę bardzo dobrze przygotowane kompendium. Na pewno trzeba tutaj docenić ogromną pacę, którą wykonał autor. Solidnie się do tego przyłożył, co na pewno nie było łatwą przeprawą.
Zdjęcie z okładki przedstawia bieg na 5000m z 1930 roku z zawodów na stadionie w Warszawie. Są na nim Stanisław Petkiewicz oraz Paavo Nurmi. Książkę kończą statystyki w postaci wyników wspólnych startów Kusocińskiego i Petkiewicza, Kusocińskiego i Nojiego oraz rekordy życiowe wspomnianej trójki.
To nie tylko życiorysy, historia pojedynków oraz wzajemnej relacji Kusocińskiego i Petkiewicza, ale również rywalizującymi z nimi między innymi Józefa Nojiego czy Józefa Koscaka czy Paavo Nurmiego.
Sporo autorowi na pewno pomogła córka Stanisława, która sporo opowiadała o swoim ojcu dzięki czemu ten był dla pisarza prawie jak na wyciągniecie ręki.
Przy większości opisywanych zawodów znajdziemy czasy bohaterów. Dzięki temu możemy porównać sobie je z czasami dzisiejszymi. Pamiętać trzeba jednak że to były lata trzydzieste. Przeczytamy o tym także jak bardzo zmieniała się lekka atletyka w Polsce. Całokształt zaś zdobią ciekawe czarno - białe zdjęcia.
Co ciekawe, odbiegając nieco od książki i kończąc wątek Kusocińskiego, tata opowiadał mi, że był kiedyś jako żołnierz podczas jakiegoś wydarzenia z asystą wojskową nad jego grobem, gdzie spoczął po tym jak rozstrzelali go Niemcy.
Lekturę tą możecie nabyć między innymi na LubimyCzytać, SwiatKsiazki czy Empiku.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz